Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
15 postów 33 komentarze

NA POWAŻNIE

Forest Gump PL - Należę do rzeszy OBURZONYCH na ustrój. Poprzez blog będę uczestniczył w debacie publicznej o sprawach uwierających przeciętnego mieszkańca Polski, w tym jej wymiarze, w którym DZIENNIKARSTWO rozumie się jako misję, a nie pretekst do wojenek

Zabierz babci rodowód. Eugenika obywatelstwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niby w żartach wołano: zabierz babci dowód. Co oznaczało, że nie będą nam tu parafialne staruchy i kulasy głosowały wedle instrukcji klechy. Dziadygi – na zapiecek, mlaskać gusła modlitewne.

Ładunek pogardy, jaki się wylał kilka lat temu w kampanii mającej powstrzymać „mohery” przed głosowaniem – rzadkiej był próby. Niby w żartach wołano: zabierz babci dowód. Co oznaczało, że nie będą nam tu parafialne staruchy i kulasy głosowały wedle instrukcji klechy. Bo my, transformatorzy i ludzie wszelkiego tworzenia, a przede wszystkim posiadacze genu europejskości – tak mieliśmy się domyślać – jesteśmy solą społeczeństwa, nam się należy prawo do obywatelstwa. A dziadygi – na zapiecek, mlaskać gusła modlitewne.

Każdy dowcip jest wesoły, jeśli tylko mamy ochotę się pośmiać, rozładować swoje gorycze i żółcie. Z hufców Rydzykowych zatem dworowano sobie do woli. Zostały nam po tym na sumieniach lepkie, maziste oka, których żadnym detergentem „nie idzie” usunąć.

Sprawy jednak – niepostrzeżenie tym razem – posunęły się dużo dalej, ku niebezpieczeństwom nieznanym. Wciąż mam przed oczami obraz T. Lisa na którymś zbiegowisku KOD-owników, z wściekłym grymasem podskakującego w rytm zawołania „kto nie skacze, ten…”. Pamiętajmy, że ów mediasta ogłosił, iż widz wybaczy telewizji wszystko, ale nie wybaczy, jeśli owa telewizja potraktuje go poważnie.

Dziś idzie wojna o ludzkie sumienia, które mimo tyluż przecież starań nadal uwieszone są Tradycji. Czniaj te swoje cmentarne jasełka na bitewnych polach chwały, zostaw swoją młodość, cokolwiek wtedy budowałeś: poprzyj świat, którego nie zaznasz, nie tobie on przeznaczony (bo my tam obsiedliśmy ognisko i rożen, tobie ostało się disco polo), ale który cię rozbawi. Bo nie klechdy i baśnie oraz przypowieści i kantyczki, ale tępa kabarecizna jest teraz obowiązującym elementarzem.

O, rzekło się o elementarzu. Ktokolwiek ma jakieś uwagi do „komuny”, niech znajdzie jedno „komunistyczne” słowo w elementarzu Falskiego, dziś już „kultowym”. Czy jest ktoś w miarę dorosły, kto go nie zna? Od przeszło stu lat obecny na rynku – najdłużej funkcjonujący elementarz na świecie. W Polsce uczyło się z niego wiele pokoleń. Nie, nie jest „przebrzmiały”, nie jest mało nowoczesny. Jest polski.

/elementarz, patrz: tutaj: http://www.wsip.pl/upload/oferta_2013/wp/elementarz_2/index.html /

Ktoby jeszcze nie „zajarzył”: ta notka jest o wynarodowianiu. Nie udało się z nas ukształtować „człowieka radzieckiego” – może uda się ulepić „europoida”? A może słowiano-jankesa…? Media mogą wszystko.

Niech babcia ma ten dowodzik. Niech go nosi za pazuchą, by wnusio nie podpistonił. Ale przede wszystkim niech się babcia nauczy klikać pilotem i ogląda sieczkę lejącą się na skołatane życiem obywatelskie truchła – wtedy prędzej czy później babcia przeniesie się do parafii nazywanej Rozgłośnia TV.

I o to chodzi. wtedy babcia będzie z nami skakać, bo kto nie skacze…



 

KOMENTARZE

  • Świetny tekst
    serdecznie pozdrawiam

    PS - na elementarzu Falskiego sam się uczyłem

    ( do dzis pamietam

    " Płynie, wije się rzeczka, jak niebieska wstążeczka" )
  • Autor
    Autor
    “Ładunek pogardy, jaki się wylał kilka lat temu w kampanii mającej powstrzymać „mohery” przed głosowaniem – rzadkiej był próby. Niby w żartach wołano: zabierz babci dowód. Co oznaczało, że
    - nie będą nam tu parafialne staruchy i kulasy głosowały wedle instrukcji klechy. Bo my, transformatorzy i ludzie wszelkiego tworzenia, a przede wszystkim posiadacze genu europejskości – tak mieliśmy się domyślać – jesteśmy solą społeczeństwa, nam się należy prawo do obywatelstwa.
    - A dziadygi – na zapiecek, mlaskać gusła modlitewne.
    - Każdy dowcip jest wesoły, jeśli tylko mamy ochotę się pośmiać, rozładować swoje gorycze i żółcie. Z hufców Rydzykowych zatem dworowano sobie do woli. Zostały nam po tym na sumieniach lepkie, maziste oka, których żadnym detergentem „nie idzie” usunąć.

    Te słowa o pogardzie w ważny sposób łączą się z moją notką:

    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/131831,nienawisc-i-pogarda-tylko-czasami-sa-motywem-dla-zla

    Piszę tam:

    “Np. nienawiść niezasłużona. Jest takie przysłowie: "Jak kto kogo skrzywdzi, to i znienawidzi".
    Poeta więc tu nienawidzi kogoś, bo chce zakłamać prawdę o swojej rzeczywistości. Nie prawdę faktów dokonanych, nie prawdę stanu rzeczywistego, a prawdę zamiaru i prawdę oceny moralnej.

    Zestawiając te dwie wypowiedzi można też napisać:

    “Przez analogię do przysłowia: “Jak kto kogo skrzywdzi, to i znienawidzi” można wyrazić podobną mądrość: “Jak kto kogo chce skrzywdzić to już nim gardzi”.

    Takie najwyrazistsze jego zastosowania, to w słowach pogardy jak bartoszewskie “bydło” i syjonistyczne “goj”.
    Oba też się wiążą nie tylko z odbieraniem komuś ludzkiej godności, ale i z zamiarem skrzywdzenia go.

    Odpowiednio i w kwestii potraktowania “moherów” przez narodowych zaprzańców szykujących się do targowickiej zdrady.

    Można powiedzieć:
    Pogarda niezasłużona jest wtedy, kiedy ktoś chce zakłamać prawdę o swojej rzeczywistości, która głosi, że to on chce się dopuszczać uczynków niegodnych człowieka i Polaka, a uwagę opinii publicznej i swojego sumienia chce skupiać na kimś innym.
    – Dziś pogardza staruszkami żyjącymi godnie i zgodnie z wiarą, oraz tradycją Ojców - i to pogardza tak intensywnie i przekonywająco, że sam w to zaczyna wierzyć. – Liczy na zakłamanie nawet przed sobą samym własnego sumienia - choć wyraża wobec osób pogardzanych interpretacje zupełnie krzywdzące. Gardzi prawdziwie, ale w intencji fałszywego przedstawienia osoby pogardzanej jako odczłowieczonej, a więc i w intencji relatywnego wybielania własnej nagannej zamierzonej postawy. Co istotne – postawy godnej pogardy.

    "Przecież - co normalne - gardzimy zdradą, podłością, chciwością. I tym podobnymi. Odczuwamy wobec takich "zjawisk" właśnie wstręt oraz niechęć”. katarzyna.tarnawska - 26 Maja, 2016 - 14:09 http://niepoprawni.pl/comment/1513866 - comment-1513866

    Te słowa tu doskonale pasują. “Żartownisie” od chowania babci dowodów już czuli, że włączają się w zmiany w Polsce motywowani prawdziwie godnymi pogardy “zdradą, podłością, chciwością”. Sumienie ostrzegało – tłumili je atakując staruszki…

    Tym, co się tego dopuszczali, tym, co to biernie tolerowali “zostały po tym na sumieniach lepkie, maziste oka, których żadnym detergentem „nie idzie” usunąć”.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031